Jak powstają świece less waste z butelek. Marka Droga Wolna

0
Jak powstają świece less waste z butelek. Marka Droga Wolna

Panda Wanda to nie tylko sklep. To miejsce, które przyciąga wyjątkowych ludzi i wyjątkowe marki. Niektóre marki znajdziesz w naszej ofercie, a o niektórych przeczytasz na naszym blogu. Tym razem Martyna i Mateusz, którzy stworzyli marką Droga Wolna opowiedzieli nam jak powstają ich świeczki z butelek. 

KILKA SŁÓW O NAS.

Martyna i Mateusz - poznaliśmy się w drodze...w górach i to był kosmiczny początek wspólnego odkrywania świata. Z wielkim umiłowaniem przytulamy się do natury, liczymy gwiazdy nad naszym namiotem, wchodzimy pod górę, by udusić się z zachwytu.... 
Wszystko to robimy razem...bo tak chcemy i pragniemy się tymi momentami z Wami dzielić.

Organizujemy eventy ekologiczne, zawody sportowe, a od listopada 2021 r. prowadzimy sklep internetowy dla miłośników gór i przyrody.
Znajdziesz tu tworzone przy współpracy z ilustratorami koszulki techniczne, plakaty, kubki emaliowane, tworzone przez nas notesy i świece less-waste z butelek.

CZY MOŻNA STWORZYĆ ŚWIECĘ W DUCHU LESS-WASTE?

Świece sojowe zawsze nam towarzyszyły w domu – o każdej porze roku, dużo ich paliliśmy, sporo o nich i przy nich rozmawialiśmy, planując kolejne działania i wyprawy.

I nadszedł ten dzień, ten ważny i odpowiedni czas, kiedy Mateusz wypowiedział po prostu na głos: „Zróbmy świece sojowe, ale takie ‘po naszemu’!”
Wiedzieliśmy, że świece chcemy tworzyć sami – od początku do końca, że mają być sojowe, wegańskie, oparte tylko na olejkach eterycznych i że powstaną z wtórnie wykorzystanych materiałów.

Nie było mowy o kupowaniu pojemniczków i wieczek – jest tyle szkła na śmietnikach, damy drugie życie butelkom po winie!
Ekologia, prawidłowa segregacja śmieci, zmiany w naszym gospodarstwie domowym - to nasze priorytety. Dlatego kiedy zdecydowaliśmy się na wprowadzenie świec do naszej oferty, bardzo nam zależało, aby wykorzystać istniejące już w otoczeniu półprodukty i surowce.

Wszystko robimy sami (cięcie butelek, szlifowanie, wycinanie i szlifowanie wieczek, szycie woreczków), nie zlecamy nikomu tych prac i wkładamy w ten proces mnóstwo serca.

JAK POWSTAJĄ NASZE ŚWIECE?

Najpierw (metodą prób i błędów) musieliśmy ustalić idealny kształt butelek i okazało się, że najlepiej nadają się te po winie o pojemności 0,7l.
Następnie rozpoczęliśmy proces regularnego ich zdobywania.
Eksploracja okolicznych kontenerów z segregacją, rozpuszczenie wici wśród znajomych, współpraca z miejscowymi restauracjami…

Pracę zawsze zaczynamy od usunięcia etykiety z butelki – stanowczo i delikatnie – tak, by nie porysować szkła.
Namoczenie butelek ułatwia sprawę, na tym etapie również staramy się myśleć pro -ekologicznie – dlatego najpierw leżakują one w misce w naszym ogrodzie i kąpią się w deszczówce.

Teraz czas na jeden z najważniejszych etapów – precyzyjne cięcie, które wymaga skupienia i wprawy.
Tu nie ma miejsca na pomyłkę, najpierw trzeba dokładnie wymierzyć linię cięcia, aby w gotowej świecy zmieściło się 200 g wosku i aby nie była ona za wysoka – bo nie zmieści się do woreczka i pudełka.

Przecięte butelki trzeba bardzo dokładnie wyszlifować. 
Po szlifowaniu, ucięta butelka przechodzi u nas najbardziej skrupulatną kontrolę jakości. Gładzimy, dotykamy, miziamy ranty, które mają być idealnie gładkie.
Maszyna zapewnia tak zwany ‘pierwszy szlif’, natomiast całość wykańczamy ręczną frezarką i papierem ściernym, co pozwala z większą precyzją opracować konkretne miejsca.

Czas przygotować wieczka. Bardzo długo zastanawialiśmy się jakie drewno będzie się najlepiej nadawało oraz skąd je brać, aby uniknąć kupowania standardowych desek w typowym markecie budowlanym.

Pomyśleliśmy o najbliższym tartaku i dębinie, której drewno jest szlachetne i będzie można wypalić na nim nasze logo.
Wyruszyliśmy w drogę, po wyczerpującej rozmowie z właścicielem tego miejsca, okazało się, że wystarczy, że na desce jest pęknięcie, za dużo sęków lub, że została krzywo ucięta, aby stała się odpadem, przeznaczonym jedynie na opał lub do utylizacji. 
Dla nas to prawdziwy skarb do wykorzystania! Jeździmy więc tam co kilka miesięcy, szukamy tych ‘najbrzydszych’ desek, z których nikt już nic nie zrobi i tworzymy przykrywki, które stają się nieodłączną częścią naszych świec sojowych.

Każda nasza świeca sojowa zapakowana jest w uszyty przez nas woreczek z lnu, który pochodzi z ‘drugiej ręki’.
Zaczęło się od starych zasłon, obrusów, które dostaliśmy od przyjaciół, jeździmy po lumpeksach, znajomi podrzucają znalezione w szafie spodnie, poszewki – wszystko się przyda!

MOŻNA STWORZYĆ ‘PROSTSZE’ ŚWIECE…

Kiedyś usłyszeliśmy, że wszystko sobie w tej naszej pracy utrudniamy. 
Pojemniczki na świece można kupić, zamiast ciąć i szlifować butelki, etykiety zamawia się w drukarni, co jest wygodniejsze od drukowania i wycinania w domu… 
Drewniane wieczka z silikonową uszczelką można dostać bez problemu, my jednak gromadzimy odpady z tartaku, by samodzielnie stworzyć przykrywki.

W pyle, hałasie i wielkiej radości!

To są pierwiastki, z których chcemy budować naszą Drogę wolną, traktując ekologię i środowisko naprawdę poważnie!

Cudowne, ręcznie robione w nurcie less waste świece znajdziecie w sklepie Martyna i Mateusza Droga Wolna. Gorąco polecamy! 

Jeśli Ty również tworzysz wyjątkowe produkty, które pomagają naszej planecie, to napisz do nas, chętnie opowiemy o nich na naszym blogu. 

Komentarze do wpisu (0)

Waluty
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium