Zmiana, o której będziemy pisać to nic innego jak "po prostu" wyłączanie świateł, telefonu, ładowarek, komputerów, konsol do gier, telewizorów, odtwarzaczy DVD itp. za każdym razem, gdy ich nie używamy. Tak po prostu. Ta mała, drobna rzecz pomoże zmniejszyć ilość odpadów elektrycznych, zaoszczędzić pieniędze i obniżyć produkcję CO2 nawet o 60 kg na rok na osobę! W Wielkiej Brytanii przeprowadzono badanie "Powering the nation" zrealizowanym przez Energy Saving Trust i okazało się, że 9-16% energii elektrycznej zużywanej w domach jest wykorzystywane do zasilania urządzeń "w trybie gotowości". Na rachunku o wartości 700 funtów może to wynosić nawet 110 funtów za de facto nic.
Ok, więc taka jest teoria, którą zresztą i tak pewnie każdy z was już wiedział. Natomiast pytanie brzmi: w jaki sposób możemy wprowadzić teorię w życie? Poniżej polecamy testowane w naszych domach metody.
- Jeśli masz rodzinę z dziećmi, to bardzo ważne, że wszyscy wiedzą, że planowane jest większe użycie przycisku OFF. Weźcie pod uwagę negatywny wpływ na planetę i pozytywny wpływ na budżet rodzinny, jeśli zmiana zostanie wprowadzona.
- Przejdź się (z rodziną) przez całą elektronikę, którą masz w domu i porozmawiajcie razem, jak, kiedy, przez kogo zostanie dane urządzenie wyłączone. Nie chcemy tworzyć oddzielnej reguły dla każdego z 47585 urządzeń, które posiadasz, ale dokonując przeglądu, możesz od razu wyjaśnić wiele rzeczy i zdać sobie sprawę, ile faktycznie zużywasz elektryczności.
- Bądź wzorem do naśladowania! Pozwól im (zwłaszcza dzieciom) "kopiować" od ciebie dobre nawyki. Poza tym, zawsze najłatwiej (przynajmniej mówią;)) zmienić siebie niż innych.
- Użyj naklejek, które przypominają o wyłączeniu świateł i urządzeń, które nie są używane.
Podsumowując - każde światło lub elektronika, które zostawiasz, a nie aktywnie używasz, jest marnowaniem pieniędzy i powoduje niepotrzebnie zanieczyszczenie. Wiemy, że to wiesz, dlatego po prostu trzymamy kciuki za wproawdzenie tej zmiany w życie.